Koncert China Symphony Orchestra

Ta historia zaczyna się we wtorkowy wieczór 22 października, gdy zgodnie z wieczornym obyczajem, ganiałam moją 2 letnią córkę z zamiarem założenia jej piżamki. Zrezygnowana zauważyłam, że mam dwa nieodebrane połączenia.

Zrezygnowana niepowodzeniem w obszarze rodzicielskim, postanowiłam oddzwonić pomimo późnej pory. Okazało się, że telefon do mnie wykonała agencja koncertowa Gambo Music, której w ostatniej chwili wycofał się konferansjer. Jego zadaniem było poprowadzenie koncertu China Symphony Orchestra w Szczecińskiej Filharmonii. Koncert był wyjątkowy, ponieważ otwierał trasę koncertową 2019/2020 w Polsce. Cudownie, że na pierwsze wydarzenie podczas trasy koncertowej orkiestry wybrano Szczecin, nieprawdaż? :) . Nie ukrywam, że czuć było lekko załamany głos organizatorów, którzy obawiali się, że nie znajdą zastępstwa dzień przed koncertem. Pomimo, że miałam już zaplanowane szkolenie z komunikacji w ciągu dnia, postanowiłam poprowadzić wieczorny koncert. 

1

Podczas rozmowy usłyszałam: „Pani Angeliko, nie mamy dla Pani nic oprócz materiałów prasowych z koncertu. Musi Pani sama zadbać o uzupełnienie scenariusza w przerwach, gdy zespół się przygotowuje technicznie do kolejnej partii utworów. Powinnam się ucieszyć, prawda? Całkowita dowolność, róbta co chceta, byle do przodu. No właśnie w takich wypadkach, jak ten, jest inaczej. Kiedy dostaje wolną rękę, czuje idące za tym wyzwanie. W tym wypadku poczułam odpowiedzialność, aby sprostać po pierwsze kulturowo – w końcu miałam być przerywnikiem podczas koncertu CHIŃSKIEJ Orkiestry Symfonicznej, po drugie wizerunkowo – zastanawiałam się jakie wejście konferansjera najlepiej podkreśli prestiż pierwszego polskiego koncertu China Symphony Ochestra.

Dumałam tak część wieczora, w nocy śniłam o filharmonii, a nad ranem miałam gotowy plan – będę wprowadzać widownie w pochodzenie i historie poszczególnych utworów. Każda część koncertu składa się z 3-4 utworów pochodzących z polskiego i światowego repertuaru. Wyszukałam zatem informacje nt. wybranych utworów. Były to ciekawostki z obszaru powstania utworu, pomysłu oraz idei autora, ciekawostki historyczne oraz dzieje danego utworu na scenach operowych i operetkowych. To wszystko uzupełniłam informacjami promocyjnymi, które przekazała mi agencja Gambo Music. Całość prezentowała się doskonale.

23 październik zaraz po próbie zespołu spotkałam się z artystami, aby dzielnie przejść sposób artykulacji imion oraz nazwisk, w końcu na scenie wystąpiło ponad 50 chińskich artystów. Na szczęście studia filologiczne dają nie tylko znajomość języka, a również łatwość w przyswojeniu schematów dźwięków (dziękuje wykładowcom Fonetyki i Fonologii). Jeszcze krótkie omówienie punktów koncertu i zaczynamy wielkie show.

2

Cudowna widownia to połowa sukcesu każdego wydarzenia, a my w Filharmonii Szczecińskiej mieliśmy najwspanialszą widownie, o jakiej każdy organizator może pomarzyć. Już w pierwszej minucie, gdy pojawiłam się na scenie, zebrałam głośne brawa. „Szanowni Państwo, spokojnie ja dziś wieczorem będę umilać Wasz wieczór opowieściami, bardziej niż śpiewem. Od tego są tu znacznie wybitniejsi specjaliści.” Tak rozpoczęłam ten wieczór, a skończył się on jeszcze większymi oklaskami i wiwatem na część doskonałych artystów.

Bas, tenor, baryton, sopran, doskonała gra na fortepianie, wybitne skrzypce oraz reszta orkiestry przeniosła nas w cudowny świat muzycznych doznań oraz własnej interpretacji utworów. W repertuarze pojawiły się m.in.:

Chopin - Polonaise A dur Op. 53

O sole mio - tenor i bas i baryton

Radetzki March

Besamo Mucho - sopran, tenor, bas, baryton     

Ah, mes amis (Donizetti La fille de regimant) – tenor

Tak więc mogłam spełnić się lingwistycznie nie tylko w wymowie chińskiej, ale również włoskiej 😉 Było to przyjemne doświadczenie uczestniczyć w tak wzniosłej chwili. Piękne stroje i elegancja artystów budowały bardzo prestiżową atmosferę,

Na zapleczu wszyscy byliśmy jak dobrze zaprogramowany mechanizm zegara, jednak bez uczucia stresu i niepotrzebnego napięcia. Uśmiechy, ciche pogawędki oraz chwalenie poszczególnych etapów koncertu tworzyło naprawdę cudowną atmosferę. Każda kolejna minuta i każdy kolejny utwór budował w nas jeszcze większy optymizm oraz ekscytacje. Te wszystkie emocje spływały na nas prosto od publiki. Jedynej rzeczy, jakiej żałuje to, że nie zdążyłam zrobić sobie zdjęcia z artystami oraz organizatorami Gambo Music. Przyznaje, że koncert był doskonałym wprowadzeniem trasy koncertowej China Symphony Orchestra i trzymam kciuki za ich kolejne wydarzenia, bo są to cudowni i utalentowani ludzie (zarówno artyści jak i organizatorzy 😊). Po koncercie jeszcze dostałam taką wiadomość:

„ […] Przede wszystkim przepraszam, że się nie pożegnałem.. Bezpośrednio po koncercie miałem masę spraw formalnych, protokoły zdawczo-odbiorcze etc. i nie zdążyłem Pani złapać.

[…]

Ze swojej strony bardzo Pani dziękuję za poprowadzenie koncertu i w ogóle za to, że zgodziła się Pani podjąć zlecenia mimo tak krótkiego terminu realizacji.

Podziwiam Pani spokój i opanowanie w kontekście tylu zmian jakie zaszły w programie (który i tak dostała Pani bardzo późno) oraz wyrozumiałość i profesjonalne podejście w sytuacjach awaryjnych, z których trzeba było szybko wybrnąć.. „

Kiedy to co robimy jest naszą pasją – nie ma mowy o żadnej pracy 😉

Zerknijcie na film promujący trasę koncertową i koniecznie sprawdźcie czy macie okazję zobaczyć ten koncert w Waszym mieście. Będziecie ogromnie zadowoleni. Zobacz jak było w Szczecinie.

Relacja w moich mediach społecznościowych podczas wykonywania utworu Besamo Mucho: TU